To nie twoja wina – Kaja Platowska. Recenzja

Poruszające studium bezradności w obliczu dramatu i rzecz o ogromnej sile przyjaźni. Kaja Platowska w książce „To nie twoja wina” zgrabnie łączy oba tematy i zmusza do refleksji na kilku frontach.

Książka to nie twoja winaTej książki nie da się przeczytać bez emocjonalnych huśtawek. Dramat, który dotyka Patrycję – główną bohaterkę jest dominujący w całej narracji, ale nie wciska jej w sztywne ramy. Autorka co rusz wydobywa światełko w tunelu i daje dziewczynie szansę na zmianę coraz bardziej brutalnej sytuacji. Problem w tym, że ta mocno zakleszczyła się we własnym strachu i uparcie popada w stany depresyjne. Trudno się dziwić takim reakcjom, bo wielokrotne gwałty całkowicie odzierają ją z godności. Jak walczyć o jej resztki, kiedy nie można sobie spojrzeć w twarz?

Kaja Platowska postawiła na fabułę mocną, lawirującą po temacie tabu. Udało się jej bardzo wiarygodnie pokazać stany emocjonalne kobiety będącej ofiarą. Jeszcze bardziej przerażająca jest postawa gwałciciela, który dumnie panoszy się ze swoją bezkarnością i wykorzystuje lęk, który obezwładnił dziewczynę. Relacje na linii kat-ofiara ewoluują tutaj tylko w jedną stronę – coraz większego paraliżu emocji. Muszę przyznać, że podczas lektury, narastał we mnie taki bunt wobec tego, co działo się na kartkach książki, że trudno było przyjmować kolejne elementy fabuły w stoickim spokoju.

Na szczęście, w tej dramatycznej narracji znalazła się pewna równowaga – przyjaźń. Autorka wprowadziła tym samym nieco pozytywnych aspektów, udowadniając dwie kwestie. Po pierwsze – przyjacielskie relacje najlepiej weryfikują się w trudnych chwilach. Po drugie – mają taką siłę, że są w stanie dać nadzieję w momencie, kiedy wydaje się, że to już koniec wszystkiego.

Książka „To nie twoja wina” przeraża i porusza, jednocześnie pokazując, że tragedia takiego kalibru to ogromna lekcja własnej siły wewnętrznej. Czy Patrycja znajdzie w sobie energię, by się zbuntować? By zawalczyć o siebie?

Kaja Platowska, „To nie twoja wina”, W.A.B. 2016

Reklamy

Posted on 20 września 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 2 Komentarze.

  1. Skończyłam czytać w miniony weekend. Książka wywarła na mnie bardzo duże wrażenie.

  2. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce, ale teraz jestem nią bardzo zaciekawiona. Koniecznie muszę po nią sięgnąć!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: