Życie motyli – Katarzyna Ryrych. Recenzja

Zdrowy egoizm powinien być fundamentem życia każdej kobiety. Kiedy go brakuje, można skończyć jak bohaterka książki Katarzyny Ryrych pt. „Życie motyli”. I obudzić się z poczuciem gigantycznej porażki o wiele za późno.

Ksiażka Życie motyliTo nie jest książka, która porywa odkrywczą fabułą, ale przykuwa uwagę szalenie realną bohaterką, w której wiele kobiet może odnaleźć fragmenty swojego życia, swoje rozterki i decyzje. A tych jest u Katarzyny Ryrych całkiem sporo. Izydora – fatalne, omyłkowo nadane imię stało być może katalizatorem do równie niefortunnych wyborów. Pesymizm bohaterki ma swoje uzasadnienie – oto została dosłownie z niczym. Jedyną alternatywą okazuje się schronienie u wiekowej już ciotki, z którą nie miała kontaktu. Czy wyjazd na prowincję stanie się lekiem?

Niestety, zawiedzie się ten, kto spodziewa się tu sielskości i otwartości mieszkańców na nowo przybyłych. Choć motyw takiej podróży pojawia się w literaturze dla kobiet dość często, w „Życiu motyli” ma całkiem inne oblicze. Nie ma tu spektakularnych zmian, nagłych uczuć dających moc do działania. Jest za to szara codzienność naznaczona odgłosami starego domu, małe rytuały dające szczęście. I kilka osób, które otworzą serca, jeśli im się na to pozwoli.

Niby życie skrzywdziło Izydorę. Niby ona sama mocno się do tego przyczyniła, bo wduszony raz hamulec bezpiecznego egoizmu nie został odblokowany w porę. Niby nie ma od czego odcinać kuponów. I w związku z tym z książki powinno buchać cierpieniem. Tymczasem Katarzyna Ryrych oswaja to wszystko niebywałą dawką humoru. Nie ma tu jednak mowy o komedii. „Życie motyli” to powieść obyczajowa pełna dobrze skrojonego komizmu sytuacyjnego. Zabawna, ale też na swój sposób pouczająca.

To historia kobiety, która musi wszystko stracić, by zrzucić klapki z oczu i pomyśleć wreszcie o sobie. Okazuje się bowiem, że można żyć, pozwalając, by kolejne dni, miesiące i lata przeciekały przez palce.

Katarzyna Ryrych, „Życie motyli”, Wydawnictwo Literackie 2017

Premiera książki 16.02.2017

Reklamy

Posted on 9 lutego 2017, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: