Prokurator – Paulina Świst. Recenzja

Kryminał z wątkiem erotycznym czy erotyk z wątkiem kryminalnym? Proporcje tych dwóch pomysłów fabularnych tak się zazębiają, że trudno o jednoznaczną klasyfikację. Zresztą nie jest to wcale potrzebne, bo książka „Prokurator” Pauliny Świst broni się dość dobrze. A myślałam, że to będzie słaba narracyjnie napompowana seksem opowiastka, bo przecież taka oprawa z założenia może sprzedać wszystko. Tymczasem jest nieco inaczej.

Książka ProkuratorOna i on. Adwokat i prokurator. Zanim trafią na salę sądową, ich los splecie się w łóżku. Jednorazowa, anonimowa przygoda okaże się jednak preludium relacji, która biegnie torem dyktowanym absolutną żądzą cielesną. Co z tym zrobić, kiedy to nieetyczne? A sprawę utrudnia fakt, że gra zaczyna toczyć się o życie.

Paulina Świst świetnie oddała realia gangsterskiego świata, pokazując, jak można sterować życiem innych za murami więzienia, wcale go przy tym nie opuszczając. Ten wątek jest tu momentami dość ostry, ale wiarygodny. Zapewne wynika to z tego, że sama autorka jest prywatnie adwokatem, a jej pseudonim literacki to maska, pod którą musi się skryć, by nie narazić się na ewentualny ostracyzm. Przy tak odważnej fabule takie ryzyko się pojawia.

Nie sposób nie zwrócić też uwagi na rozbuchaną erotykę. I muszę przyznać, że w tym wydaniu ona się broni sama. Paulina Świst obnaża po prostu instynkty, o których się nie pisze. A jeśli się pisze, to ugładza się je tak, że stają się płytkie i nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. W „Prokuratorze” gama uniesień jest różnorodna i często nieco brutalna. I może to zdziwić, ale przekuwa się to ostatecznie w duży plus na konto tej historii.

„Prokurator” to książka pełna temperamentu i niezłego tempa zarówno w wątku erotycznym, jak i kryminalnym. Nie ma tu miejsca na nudne fabularne przestoje i niepotrzebne akcyjne skoki w bok. Nie jest to jednak narracja ambitna, odważne sceny seksu mogą zniesmaczyć, a co za tym idzie sporo grono czytelników przekreśli tę opowieść. Uczulam jednak, żeby zrobić to po lekturze całości, a nie po notatce marketingowej. Można się bowiem zaskoczyć.

I radzę potraktować książkę „Prokurator” jako intrygującą przygodę literacką. Taki płodozmian od literatury obyczajowej nasączonej romantyzmem przyda się każdemu.

Paulina Świst, „Prokurator”, Akurat 2017

Reklamy

Posted on 30 Maj 2017, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: