Czas na miłość, czas na śmierć – Agnieszka Pietrzyk. Recenzja

Dynamiczna. Nietypowa. Zaskakująca. Nieprzewidywalna. Taka jest książka „Czas na miłość, czas na śmierć”. Agnieszka Pietrzyk pokazuje doskonałą, kreatywną kondycję literacką i absolutny brak lęku przed tematami trudnymi moralnie.

Książka Czas na miłość czas na śmierćDawno żadna powieść tak mnie nie zaskoczyła. Fabuła, na którą porwała się autorka, to świetna gra, w którą wsiąknęłam błyskawicznie i którą żal było opuszczać. Miłość idzie tu w parze ze śmiercią. A ani przed jednym, ani przed drugim nie sposób się obronić. Cena jest naprawdę wysoka. Czy warto ją zapłacić?

Kiedy Zora Radke traci głowę i serce dla przystojnego, skromnego Sebastiana, nie zdaje sobie sprawy, że właśnie wdepnęła na życiową minę. Hardość, którą emanuje, topnieje. A dekoncentracja zawodowa w jej przypadku nie może mieć miejsca, bo kobieta nie tylko prowadzi strzelnicę, ale też trudni się dodatkowym nielegalnym zajęciem. Chylę czoła Agnieszce Pietrzyk za ten rewelacyjny wątek! Co na to ukochany? W oparach miłości trudno dostrzec niepokojące przebłyski. Okazuje się, że swoje tajemnice ma nie tylko Zora, ale też jej wybranek. Ich kaliber jest nieporównywalny, ale stawia pod znakiem zapytania wszystko.

Mocną osią książki „Czas na miłość, czas na śmierć” są bohaterowie. Bez wyjątku, z impetem brną w kłamstwo, kreując wokół siebie siatkę pozorów. Co musi się stać, by ktoś stracił czujność i wpadł w pułapkę? Dodam tylko, że ta emocjonalna jest tutaj najmniej dotkliwa. Autorka mistrzowsko łączy poszczególne wątki, dbając o ich spójność. Trudno tu dokładnie przewidzieć kolejny krok. I chwała za to, bo dzięki temu ta historia staje się niezłą torpedą.

Nie wciskałabym jednak tej książki w ramy kryminału. To świetna powieść sensacyjna, której nie trzeba nadawać marketingowych łatek, żeby się obroniła. Po prostu.

Agnieszka Pietrzyk, „Czas na miłość, czas na śmierć”, Rebis 2017

Reklamy

Posted on 11 lipca 2017, in Recenzje książek and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: