Psiego najlepszego – W. Bruce Cameron. Recenzja

Książkę „Psiego najlepszego” krzywdzi do granic infantylny tytuł i okładka. W środku bowiem toczy się ciepła opowieść, która trafi do serc wszystkich miłośników psów. Bez dwóch zdań. Aż żal, że zabrakło kreatywności na jej oprawę.

Książka Psiego najlepszegoJosh w krótkiej chwili, przypadkiem staje się opiekunem ciężarnej suczki Lucy. Czy ktoś, kto nigdy nie miał psa, będzie potrafił się zająć takim gościem? Szczególnie, że ten lada moment nie będzie sam? To dopiero początek więzi, która zmieni wszystko.

Akcja nie ma szaleńczego tempa, ale to nie znaczy, że nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie, życie głównego bohatera mocno wywraca się do góry nogami za sprawą szczekającej gromadki, a z każdym dniem ich relacja się zacieśnia. I nic w tym dziwnego, bo dobro płynące od Josha staje się dla psów podstawą zaufania.

Choć książce „Psiego najlepszego” W. Bruce’a Camerona można zarzucić mniejszą lub większą banalność, to nie da się ukryć, że autor wiernie oddał słowami całą gamę emocji nie tylko człowieka, ale też czworonoga. I każdy, kto zaczyta się w tej historii, odnajdzie w niej własne zachowania.

Najbardziej urzekające jest jednak tutaj ukazanie emocjonalnego związku między człowiekiem a psem, które udowadnia, że nie ma lepszych przyjaciół niż ci w takim wydaniu. I potwierdzam to z własnego doświadczenia.

W. Bruce Cameron, „Psiego najlepszego”, Wydawnictwo Kobiece 2017

Zobacz również:

Książka „Był sobie pies”

Reklamy

Posted on 1 grudnia 2017, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: