Nic się nie kończy – Joanna Kruszewska. Recenzja

Nic się nie kończy. Wszystko się zaczyna. Nowa książka Joanny Kruszewskiej mogłaby mieć także taki tytuł, bo dominantą fabularną jest tu zdrowy egoizm, który ujawnia się u różnych bohaterów i zaskakuje nie tyle ich samych, co pozostałych członków rodziny.

Książka Nic się nie kończyOdpowiedni katalizator czasem wystarczy, by zacząć wreszcie żyć po swojemu. I nieistotne, czy ma się dopiero 30 lat, czy już 80. Ale decyzja to jedno, a realizacja planu to drugie. W przypadku dwóch głównych bohaterek książki „Nic się nie kończy” za takim działaniem idzie rozpad rodziny. A może to tylko moment, kiedy do głosu dochodzi prawda o nas samych? Szczególnie w obliczu zawirowań finansowych. Przekonują się o tym i to dość boleśnie Halina i Marta – babcia i wnuczka.

Kiedy w rodzinie Bialickich następuje małe trzęsienie ziemi w postaci choroby ojca Marty i związaną z tym koniecznością sprzedaży ukochanego sadu, którym nikt nie chce się zająć, wszystko zaczyna toczyć się dziwnym rytmem. Pieniądze za ziemię przydałyby się bowiem każdemu do różnych celów. Nikomu nie przyszłoby jednak do głowy, że skutecznie rozporządzi nimi seniorka rodu, która nagle postanawia kupić własne lokum nad morzem i tym samym spełnić swoje marzenie o spokojnym życiu. Niestety, nie spotyka się to z aprobatą rodziny. Tylko Marta pomaga babci zrealizować jej plan i dostaje bardzo emocjonalnym rykoszetem. Obie zaś zostają niejako „czarnymi owcami”. Jak sobie z tym poradzą? Warto się przekonać.

Poświęcanie się dla innych, szczególnie najbliższych to często odruch bezwarunkowy podyktowany miłością. Szybko jednak można zatracić granice i gdzieś w tym wszystkim zapomnieć o własnych potrzebach. Joanna Kruszewska w swojej subtelnej, ale jakże wiarygodnej opowieści uzmysławia, że na pierwszym miejscu trzeba stawiać własne dobro, a dopiero potem myśleć o innych. Taka zmiana priorytetów w książce „Nic się nie kończy” to gigantyczna rewolucja dla wszystkich członków rodziny Bialickich. Kiedy jedni zaczynają żyć pełną piersią, inni mają pokrzyżowane plany i poczucie niemocy. Czy w takiej sytuacji więzi rodzinne mają jeszcze szansę na scalenie?

Książka „Nic się nie kończy” to intrygujący portret wielopokoleniowej rodziny, która staje przed dużym wyzwaniem. Czy tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, można dojść do porozumienia? Joanna Kruszewka kreuje narrację optymistyczną, ale pobrzmiewają w niej gorzkie nuty. To mądra opowieść, po lekturze której refleksja jest murowana.

Joanna Kruszewska, „Nic się nie kończy”, Replika 2018

Blog Książki na czasie jest patronem medialnym książki!

Zobacz również:

Dom samotnych Joanny Kruszewskiej

Posted on 5 lipca 2018, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 4 Komentarze.

  1. Iskierka_czyta

    Piękną okładkę ma ta książka. Jeżeli chodzi o opis i fabułę to raczej nie dla mnie, ale myślę, że polecę mojej mamie na wakacje 🙂

  2. Myślę, że ta książka może łączyć pokolenia 🙂

  1. Pingback: Wszystko się zaczyna – Joanna Kruszewska. Recenzja | Książki na czasie

  2. Pingback: Coś musi trwać – Joanna Kruszewska. Recenzja | Książki na czasie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: