Denar dla szczurołapa – Aleksander R. Michalak. Recenzja

Miał być porywający thriller. Tymczasem „Denar dla szczurołapa” to książka przygodowa z tak toporną narracją, że trudno przez nią przebrnąć. A szkoda.

książka Denar dla szczurołapaLegenda o szczurołapie z Hameln to dobry punkt wyjścia dla stworzenia emocjonującej opowieści. Aleksander R. Michalak zgubił jednak gdzieś proporcje między wartką narracją a chęcią przemycenia fachowego słownictwa dotyczącego szeroko pojętej demonologii. I o ile jest to konieczne, by historia była wiarygodna, to w takiej dawce i ciężkim stylu, męczy.

Główny bohater Gabor Horthy to orientalista (dość osobliwy), który zaczyna śledzić dokonania naukowe profesora Erdmanna. Okazuje się, że obiektem zainteresowania badacza był tajemniczy szczurołap flecista. Znany głównie w XIII wieku, kiedy to wyprowadził sporą grupę dzieci z miasta, a te przepadły bez wieści. Im dalej w historię, tym więcej tropów, wedle których postać ta mogła pojawiać się również w innych miejscach. Czy tajemnicza legenda ewoluowała i nadal jest się czego bać? Horthy wsiąka w poszukiwania, jeździ po świecie, odnajduje nowe informacje, próbuje je złączyć w jakąś całość. I tak przez całą książkę. Na szczęście, z tych wypraw zaczyna się wykluwać coś sensownego, a jednocześnie przerażającego.

„Denar dla szczurołapa” to w moim odczuciu bardziej książka przygodowa z mocniejszymi elementami, niż thriller sam w sobie. Ale niestety, muszę też przyznać, że ledwo przebrnęłam przez tę opowieść. Powód? Zbyt elokwentny język narracji naszpikowany fachowym słownictwem oraz takie namnożenie wątków i postaci, że całość stała się toporna. I to jak! Widać ogromne znawstwo demonologii przez autora, ale ciężkie pióro w budowaniu fabuły zabiło potencjał tej książki. Druga połowa jest bardziej dynamiczna i ciekawsza, ale nie jest już w stanie zatrzeć złego wrażenia. Trudno też wczuć się w klimat, kiedy co rusz trzeba odkładać książkę, bo zwyczajnie męczy.

Aleksander R. Michalak, „Denar dla szczurołapa”, Replika 2018

Premiera książki 4.09.2018 r.

Reklamy

Posted on 31 sierpnia 2018, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: