Kwiaciarka – Anna Kasiuk. Recenzja

„Kwiaciarka” urzeka prostotą. Ale nie należy mylić jej z bylejakością czy banałem. Anna Kasiuk snuje narrację, która jest wiarygodna i zapada w serce. Wszystko dlatego, że w głównej bohaterce można zobaczyć własne rozterki. Czy kiedy w grę wchodzą uczucia, można jeszcze myśleć racjonalnie?

Książka KwiaciarkaJudyta właśnie kończy toksyczny związek. Nie rozpacza jednak przesadnie, bo na horyzoncie pojawia się dawna miłość. Taka, o której nigdy nie zapomniała, a która została przerwana wskutek młodzieńczych błędów. I mimo że waha się, czy dać kredyt zaufania, to coś głośno podpowiada jej, by dać się porwać uczuciu. Nie jest to jednak do końca takie proste, bo Szymon wciąż ma żonę, a o swoje upominają się też tajemnice z przeszłości. Oboje doskonale wiedzę, że aby ruszyć do przodu razem, muszą zamknąć za sobą pewien rozdział w życiu. Ten, na który mają nieco odmienne spojrzenie, a który zdeterminował ich uczucia.

Siłą „Kwiaciarki” jest realizm. Dostajemy główną bohaterkę, która jest jak wiele młodych kobiet na uczuciowo-zawodowym rozdrożu. Niby wie, czego chce, ale wciąż nie pozwala swoim pragnieniom opuścić bezpiecznych zakamarków w głowie i pozwolić im na realizację. Z dylematami Judyty łatwo się utożsamić, więc szybko zyskała moją sympatię. A to z kolei sprawiło, że jej decyzje budziły mnóstwo emocji.

Anna Kasiuk w tej lekkiej opowieści przemyca sporo ważnych kwestii. Mamy tu rozliczenie z błędami młodości, ucieczkę przed prawdziwym szczęściem, palącą potrzebę bycia dla kogoś tą najważniejszą osobą. Wszystko to jednak nie ocieka romantycznym banałem. W tę historię się wierzy. Od początku do końca.

„Kwiaciarka” to książka, która udowadnia, że prawdziwej miłości nie da się wyrzucić z serca. Można pozwolić jej przygasnąć, próbować stłumić ze względu na okoliczności, ale nie da się wypalić do cna. Kiedy znów poczuje, że warto się obudzić, to zapłonie od najmniejszej iskry. Tylko jej płomień może być wtedy zbyt intensywny.

Anna Kasiuk, „Kwiaciarka”, Czwarta Strona 2019

Blog Książki na czasie jest patronem medialnym książki!

Reklamy

Posted on 24 stycznia 2019, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: