Inna kobieta – Karolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska. Recenzja

W książce „Inna kobieta” duetu Karolina Głogowska i Katarzyna Troszczyńska zdrada jest rozpisana głównie na dwa głosy. Tę samą sytuację poznajemy zarówno z perspektywy żony, jak i kochanki. W obu szaleje emocjonalny tajfun, którego przyczyną jest ten sam mężczyzna. Komu całkowicie pęknie serce? Kto poczuje, że nie tędy droga do szczęścia? A kto zachłyśnie się pseudomiłością? I czy po zdradzie można jeszcze spojrzeć w oczy, szczególnie sobie?

Książka Inna kobietaMotyw zdrady przewija się co jakiś czas w polskiej literaturze obyczajowej, a już w chic litach bywa go na pęczki w różnych konfiguracjach. Można go spłycić do granic i sprowadzić do zwykłej chuci. A można rozłożyć go niemal na czynniki pierwsze, ukazując całą huśtawkę emocji. I tak właśnie czynią Karolina Głogowska i Katarzyna Troszczyńska.

Książka „Inna kobieta” to mocne studium zdrady, ale też namiętności. Oba te uczucia prowadzą na manowce, z których trudno zawrócić, kiedy do głosu dojdzie rozum. Przekonuje się o tam trio głównych bohaterów. Ada, samotna matka, która wreszcie widzi szansę na stabilizację. To nic, że z żonatym mężczyzną. Joanna, zdradzona żona, której spadają klapki z oczu. I wreszcie – Piotr, który krzywdzi nie tylko obie kobiety, ale też siebie i dzieci.

Komu bardziej współczuć w tej historii? Żonie, dla której zdrada męża jest totalnym zaskoczeniem? Mężowi, który chciał być zauważany przez żonę? A może kochance, która ma poczucie, że właśnie wygrała los na loterii? Gęsto tu od skrajnych emocji. Trudno też jednoznacznie komuś przyklasnąć. I równie trudno kogoś potępiać. Motyw zdrady ma tu dość szeroką perspektywę. A autorki podejmują próbę dyskusji z czytelnikiem. Czy skok w bok zawsze jest końcem wszystkiego? Albo początkiem czegoś nowego? A może to tylko błąd, który trzeba popełnić, by docenić to, co najważniejsze?

Karolina Głogowska i Katarzyna Troszczyńska prowadzą narrację mądrze, pokazując, że za zdradą idzie nie tylko poryw namiętności. To cecha jednorazowych wyskoków. Kiedy dorzucimy do tego silne podwaliny emocjonalne i realizowanie w ten sposób jakichś deficytów uczuciowych, może się okazać, że nastał kataklizm. I doświadczamy go razem z wszystkimi bohaterami, bo autorki kreślą mocne portrety psychologiczne. Jeśli chcecie dramatu, który szarpie za serce, to książka „Inna kobieta” idealnie zaspokoi tę potrzebę czytelniczą.

Karolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska, „Inna kobieta”, W.A.B 2019

Reklamy

Posted on 18 lutego 2019, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. „Inna kobieta” wykorzystuje znany w literaturze motyw, lecz chyba niewiele tytułów podejmuje go w aż tak głęboki sposób. Fabuła powieści wciąga i w pewnym momencie czytelnikowi coraz trudniej wydawać jednoznaczne opinie o bohaterach. Zdecydowanie warto!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: