Nowakowie. Uchylone drzwi – Barbara Sęk. Recenzja

Czy można zacząć nowe życie z czystą kartą, gdy tak trudno ewakuować się ze starego? „Nowakowie. Uchylone drzwi” to dramat rozpisany na kilka głosów. Taki, w którym emocje dyktują poszczególne słowa i działania. Barbara Sęk kapitalnie przedstawia rozpad rodziny i jego destrukcyjny wpływ na wszystkich dookoła.

Książka "Nowakowie. Ukryte drzwi"Bardzo czekałam na kontynuację losów rodziny Nowaków, która w pierwszej części „Kruchy fundament” zaliczyła rozłam. Ukrywany romans ujrzał światło dzienne i pękło wszystko. Co może wydarzyć się po takim tajfunie? Dużo, o czym można przekonać się właśnie podczas lektury „Ukrytych drzwi”. Autorka stworzyła mocne portrety psychologiczne, dzięki czemu ta fabuła żyje i ani przez sekundę nie ma poczucia sztucznej kreacji. Zanurzamy się i to bardzo głęboko nie tylko w kulisy życia rodziny po rozwodzie, ale też w związek na boku, który doprowadził do tej sytuacji. I nie ma tu lukru. Każdy kipi od emocji, bo dla wszystkich ta sytuacja jest trudna i zmienia wszystko. Jak zwykle, mocno uderza w dzieci, ale te są w różnym wieku i próbują sobie z nią radzić w różny sposób. Od buntu przez próbę zrozumienia, dlaczego ojciec dopuścił się zdrady.

A ten staje na głowie, by pogodzić stare życie i nowe i by wszyscy byli szczęśliwi. Gryziony wyrzutami sumienia nie odcina się od potomków, a nawet byłej żony i często gości w do niedawna jeszcze swoim domu pełnym fajnej atmosfery i zaufania. Po drugiej stronie czeka na niego nowa żona i nowe dziecko, które odczuwają jego ciągłe ucieczki, a przecież nie tak to miało wyglądać.

Barbara Sęk odziera swoich bohaterów ze wszystkich warstw, dzięki czemu dostajemy opowieść, w której dosłownie trzęsie się od zranionych uczuć, rozżalenia i odpowiedzialności. Najciekawsza jest tu jednak postać Moniki – kochanki, a teraz drugiej małżonki Krzysztofa, z której wyłazi dzika furia podyktowana ciągłą niepewnością. Okazuje się bowiem, że usidlenie takiego mężczyzny i założenie z nim rodziny wcale nie jest furtką do szczęścia. Bo czy można zrzucić z siebie etykietę kochanki?

Książka „Nowakowie. Ukryte drzwi” świetnie pokazuje, że rodzina patchworkowa to wyzwanie, któremu trudno sprostać. I nie ma żadnej recepty na poprawne stosunki, gdy każdy ma o coś żal i to uzasadniony. Autorce udało się stworzyć bardzo wiarygodną narrację, którą się przeżywa. Mało tego, wachlarz emocji jest taki, że nie sposób stanąć murem za którymś z bohaterów. Każdy ma swoje racje, ale też zagrywki poniżej pasa. No i to zakończenie! Jeśli można było zaserwować mocny strzał na koniec, to ten był celny i zostawił w głowie pytanie – co dalej?

Barbara Sęk, „Nowakowie. Uchylone drzwi”, Wydawnictwo Jaguar 2019

Reklamy

Posted on 31 lipca 2019, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. „Nowakowie. Uchylone drzwi” to świetnie napisana kontynuacja, w której Barbara Sęk serwuje nam jeszcze więcej emocji. Bardzo realistyczna fabuła, przemyślane pod względem psychologicznym postaci, a do tego skomplikowane relacje – wszystko zostało ukazane w taki sposób, by skłaniać czytelnika do refleksji. A zakończenie faktycznie pozostawia nas z pytaniami. Polecamy wraz z Tobą! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: