Galopem po szczęście – Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska. Recenzja

Jak bardzo można się zagalopować w życiu? I czy jest jeszcze, do czego wracać, gdy ten galop zmiażdżył po drodze sporo uczuć i zaufania? Bohaterka nowej książki duetu Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska nie ma lekko, ale też sama sobie zgotowała taki los. I teraz stanęła w miejscu.

Baśka ucieka, odcina się od dotychczasowego życia w mieście i wraca do rodzinnego domu, z którego uciekła kiedyś. Wtedy nie miała nic i nic nie ma teraz oprócz zbuntowanej córki przy boku i kilku walizek pełnych nie tylko ubrań, ale też wstydu. Poznajemy ją właśnie na takim życiowym przystanku. W trakcie podróży, który zamyka jeden rozdział w jej życiu i być może otworzy kolejny, a to nie jest takie oczywiste, bo jak się okazuje, na Baśkę nikt za bardzo nie czeka. Już nie. A najbliżsi mimo, że przyjmują ją pod swój dach, nie kryją żalu, jaki do niej mają. W trakcie lektury poznajemy zresztą kulisy tych relacji.

Za optymistycznym tytułem „Galopem po szczęście” kryje się w rzeczywistości opowieść o stracie i rozczarowaniu. Zarówno Baśka, jak i członkowie jej rodziny muszą zmierzyć się z emocjami, które czasem biorą górę nad rozsądkiem. Czasem ranią, a czasem prowadzą prosto na dno, o czym przekonuje się Ania – siostra głównej bohaterki. Nikt nie ma lekko, a każdy toczy jakąś wewnętrzną walkę. Wszystko to jednak Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska serwują w swoim już znanym stylu. Niby ciche dramaty, ale podane z kroplą pozytywnych akcentów, które motywują do walki na różnych frontach. Dzieje się tutaj sporo, a z wszystkiego bije taki realizm, że emocje towarzyszące bohaterom udzielają się bez względu na to, czy tego chcemy, czy nie. Kto odnajdzie szczęście, a kogo ominie?

Książka „Galopem po szczęście” to kolejny dowód na to, że pisarski duet ma szansę stworzyć dobrą opowieść, która nie trąci banałem. Tak jak w cyklu „Ogród Zuzanny”, tak i tutaj uwypuklona jest sielskość, miłość do natury i zwierząt. Wydawać by się mogło, że w takich warunkach problemy nie mają prawa istnieć, ale nic bardziej mylnego. Są i to czasem dużego kalibru, ale może ciut łatwiej je rozwiązać, jeśli mamy, skąd czerpać siłę.

Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, „Galopem po szczęście”, W.A.B. 2019

Zobacz również inne książki Justyny Bednarek i Jagny Kaczanowskiej:

„Ogród Zuzanny. Tom 1. Miłość zostaje na zawsze”

„Ogród Zuzanny. Tom 2. Odważ się kochać”

„Ogród Zuzanny. Tom 3. Warto walczyć o tę miłość”

Posted on 19 września 2019, in Recenzje książek and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: