Róża wiatrów – Agnieszka Krawczyk. Recenzja

Dokąd prowadzi nas prywatny kompas? Czy gdzieś za horyzontem widzimy w oddali swoje szczęście? Nowa książka Agnieszki Krawczyk to emocjonalna wyprawa, po której nic już nie będzie takie samo. Zwłaszcza w życiu bohaterów „Róży wiatrów”, którzy usilnie próbują obrać dobry kurs na dalsze życie.

Los lubi kpić, ale lubi też popychać na ścieżki, które dotąd jawiły się jako te nie do przejścia. Mimo że sporo na nich kolein, to jednak cel powoduje, że można przemierzyć je tak, by nie żałować. I o tym właśnie traktuje książka „Róża wiatrów”, bo poszczególni bohaterowie nie mają czasu na stanie w miejscu, gdy sytuacja wymaga reakcji, choćby okupionej późniejszymi wątpliwościami

Bohaterowie „Róży wiatrów” szukają spokoju, ale nie tak łatwo będzie im dane go zaznać, bo Agnieszka Krawczyk wprowadza w życie każdego z nich z osobna niezłe turbulencje. Matylda zaczyna wątpić w szczerość uczuć Łukasza, kiedy ten ewidentnie coś ukrywa. Brak szczerego dialogu między nimi prowadzi to niedomówień, które trudno odkręcić. Całkiem inny kaliber rozterek dopada Olę, która zaczyna się godzić z tym, że nigdy nie pozna matki. Czy można stracić nadzieję, by potem przekonać się, że los jeszcze nie powiedział ostatniego słowa?

To pytanie zadają sobie także inne postaci w książce „Róża wiatrów”. A szczególnie te, które zajmują się dworem w Drozdowie. Gdy ten staje się tonącą łodzią, pomoc przychodzi z najmniej spodziewanej strony. Tym samym Agnieszka Krawczyk po raz kolejny pokazuje, że siła ludzkiej życzliwości może spaść niczym grom z jasnego nieba i stać się ratunkiem od zguby zarówno psychicznej, jak i materialnej.

I taki też wydźwięk ma druga część serii „Przylądek wichrów”. Autorka pomaga swoim bohaterom odnaleźć sens w działaniu i kieruje ich myśli ku bardziej optymistycznym wariantom, ale zanim dostrzegą światełko w swoich tunelach, muszą zrozumieć swoje błędy, przyznać się do nich i spróbować naprawić, licząc na to, że zostaną wybaczone.

Taka to mądra książka.

Agnieszka Krawczyk, „Róża wiatrów”, Wydawnictwo Filia 2019

Posted on 24 września 2019, in Recenzje książek and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Chyba jednak nie dam się namówić… Czytałam jedną powieść tej autorki i zawiodłam się, więc na razie nie mam ochoty na więcej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: