Prawda przychodzi nieproszona – Magdalena Majcher. Recenzja

Książką „Prawda przychodzi nieproszona” Magdalena Majcher wkracza w kolejny temat tabu – problemy psychiczne, które mogą zawładnąć życiem, a do których trudno się przyznać, bo wstyd. To nic, że są efektem swoistej spuścizny pokoleniowej i bagażem, którego mogło nie być, a który jest i uwiera coraz bardziej, bo utrudnia codzienne funkcjonowanie.

Spośród wszystkich książek Magdaleny Majcher „Prawda przychodzi nieproszona” jest najbardziej uderzająca. Autorka serwuje dramat jednostki, którego katalizatorem jest okrutna zbrodnia. Magdalena – główna bohaterka zmaga się z zespołem lęku napadowego. Jej ataki paniki w pewnym momencie kompletnie dezorganizują jej życie, ale nie to jest najgorsze. O wiele gorsze są migawki wspomnień na jawie lub we śnie, w których powraca do dzieciństwa i śmierci matki. Co rzeczywiście wydarzyło się, gdy była małą dziewczynką? Dlaczego ojciec zamordował matkę? Co próbuje jej przekazać podświadomość?

Okazuje się, że misterny plan, który zaplanowała dla siebie Magda, czyli życie w absolutnym kłamstwie nawet przed mężem, może się nie udać. Choroba się nasila, wyrozumiałość męża zaczyna szwankować, a sama kobieta czuje, że doszła do ściany. Autorka ani przez moment nie pozwala jej jednak się poddać. Owszem, okupione jest wieloma skrajnymi emocjami, także u czytelnika, ale to tylko dowód na to, jak wiarygodnie jest przedstawiona ta historia. Skala dramatu jest tu naprawdę spora, a gdy prawda przyjdzie nieproszona, nic już nie będzie takie samo. Czy będzie lepiej? Warto się przekonać.

Jeśli Magdalena Majcher nowy cykl Osiedle Pogodne rozpoczyna z takim przytupem, to co będzie dalej? Jedno jest pewne, jeszcze wiele historii szarpiących za serce i duszę przed nami. A po tej autorce można już spodziewać się chyba wszystkiego w dobrym tego słowa znaczeniu.

Magdalena Majcher, „Prawda przychodzi nieproszona”, Pascal 2020

Posted on 22 stycznia 2020, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: