Nic o mnie nie wiesz – E.G. Scott. Recenzja

„Nic o mnie nie wiesz” to naprawdę dobry thriller, w którym bohaterami tak naprawdę są kłamstwo i manipulacja. Literacka psychoza udziela się czytelnikowi na każdym kroku. To mroczna łamigłówka, od której nie sposób się oderwać, nim nie dotrze się do finału. A ten jest tu tylko przysłowiową wisienką na torcie.

Obawiałam się, że siła marketingu znów zrobi swoje, a za fasadą promocji skryje się książka, która pozostawi wiele do życzenia. Na szczęście historia, którą serwuje E.G. Scott zasługuje tylko na dobre słowa. A nawet kilka.

Oto bowiem dostajemy fabułę, która odcina od świata zewnętrznego. Thriller „Nic o mnie nie wiesz” od początku jest uzależniający i nie można go ot tak odłożyć, by powrócić do niego później. Głód wiedzy, by poznać rozwój wątek staje się zbyt silny. Zapewne jest tożsamy z tym, który stale czuje Rebecca, główna bohaterka uzależniona od leków, ale w mikroskali. Kobieta zatraca się bowiem w lekomanii do tego stopnia, że w pewnym momencie nie wiemy, co jest wytworem jej otumanionego umysłu, a co prawdą. Szczególnie że prawda jest tu towarem deficytowym.

Głównym wątkiem, a jednocześnie też bohaterem jest bowiem kłamstwo. W parze z nim idzie manipulacja na najwyższym poziomie. Rebecca i Paul są małżeństwem z wieloletnim stażem, ale tak naprawdę nic o sobie nie wiedzą. Za to my dowiadujemy się całkiem sporo, bo E.G. Scott prowadzi narrację naprzemiennie, z kilku perspektyw. I paradoksalnie im więcej wiemy, tym większy mętlik tworzy się w głowie. Nie sposób bowiem zaufać nikomu. Nie ma tu podziału na dobrych i złych bohaterów. Zbyt wiele każdy ma za uszami, by ocenić go jednoznacznie. A to stale podsyca ciekawość czytelniczą. No i ta zbrodnia, który niby się zdarzyła, ale łatwo w nią zwątpić.

Mocną stroną thrillera „Nic o mnie nie wiesz” są dynamiczne zwroty akcji, które podkręcają napięcie i intryga, której daleko do banalnej. Szczególnie, że motorem napędowym wszystkiego, co się tu dzieje tak naprawdę jest miłość. Takiego jej oblicza na pewno nie znacie.

E.G. Scott, „Nic o mnie nie wiesz”, Wydawnictwo Muza S.A 2020

Posted on 14 lutego 2020, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Mam w planach ją przeczytać ale na półce jeszcze sporo tytułów czeka na swoją kolej 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: