To tylko przyjaciel – Abby Jimenez. Recenzja

Kiedy kobieta odtrąca miłość? Gdy definiuje siebie przez kompleksy, a jej kobiecość jest niepełna. Czy przyjaźń może stać się fundamentem do tego, by mimo wszystko budować wspólne życie w cieniu zdrowotnego dramatu? W książce „To tylko przyjaciel” Abby Jimenez aż kipi od emocji, które chwytają za serce. To nie jest komedia romantyczna. To historia z bardzo osobistym dramatem w roli głównej.

Oh, jakże to niepozorna książka. Za beztroską okładką i beztroskim tytułem kryje się opowieść, od której nie sposób się oderwać, które nie sposób nie przeżywać i która zapada w pamięć, bo jest szalenie realna.

Kristen, główna bohaterka, jest bardzo charakterna. Niezależna, z sercem na dłoni i związkiem na odległość. Gdy poznaje Josha, który tak jak ona ma być świadkiem na ślubie ich znajomych, nie spodziewa się, że jej życie nabierze rumieńców pod każdym względem. I gdyby nie dławiąca ją świadomość zdrowotnego wyroku na karku, może pozwoliłaby sobie na szczęście. Mimo że z Joshem od razu łączy ją ewidentne pokrewieństwo dusz, kobieta ucieka od uczucia, bo przecież jest w związki. A nawet gdyby nie była, to nie może związać się z mężczyzną, który liczy na gromadkę dzieci, bo jest bezpłodna. Josh jednak o tym nie wie i nie rozumie, dlaczego Kristen trzyma dystans, skoro mogliby stworzyć świetną parę. Czy jego upór i przyjaźń złamią ten emocjonalny mur i co z jego marzeniami w momencie, gdy prawda wyjdzie na jaw?

Książka „To tylko przyjaciel” Abby Jimenez to mądra opowieść o dojrzewaniu emocjonalnym, przyjaźni damsko-męskiej, która ma prawo stać się miłością na całe życie i o kobiecości, która może przyćmić wszystko, gdy nie jest doskonała. Autorka wykreowała świetne postaci, do których czuje się sympatię od samego początku, więc ich problemy bardzo się przeżywa. To nie jest romans. To jest historia o tym, że miłość zbudowana na fundamencie przyjaźni może być najlepszym lekarstwem.

Każda kobieta zrozumie motywacje Kristen do odtrącenia Josha. I w obliczu takiego uczucia każda postąpiłaby podobnie. I właśnie dlatego książka „To tylko przyjaciel” tak brutalnie chwyta za serce, mimo że nie brak w niej humoru.

Abby Jimenez, „To tylko przyjaciel”, Muza SA 2020

Posted on 23 lipca 2020, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: