Szaniec – Agnieszka Jeż. Recenzja

Jeśli debiutować kryminalnie, to właśnie tak – z intrygującym wątkiem fabularnym o drugiej twarzy moralności, precyzyjnie utkaną narracją, wyrazistymi bohaterami i tajemnicami, które swój początek mają wiele lat wcześniej. A jak smacznie literacko! Tak oto Agnieszka Jeż książką „Szaniec” rozpoczyna swoją przygodę z kryminałem i od razu wskakuje na najwyższą półkę.

Są kryminały, które bronią się same i takie, którym nie pomoże nawet najlepsza otoczka marketingowa. „Szaniec” zdecydowanie należy do tej pierwszej grupy, a autorka może być z siebie dumna. Zamiast kolejnej kalki serwuje bowiem literaturę, która z pewnością przypadnie do gustu najbardziej wymagającym fanom gatunkom.

Już na wstępie Agnieszka Jeż zabiera nas do ekskluzywnego hotelu, w którym grupa turystów za niezłą kasę próbuje odciąć się od świata zewnętrznego i wszystkich jego bodźców. Problem w tym, że dochodzi do morderstwa, a podejrzani są wszyscy. Śledztwo przypada w udziale ciekawemu duetowi policjantów komisarzowi Januszowi Kosoniowi i Wierze Jezierskiej. On na progu emerytury, ona na początku kariery. Każde z nich ze swoimi dziwactwami, ale to sierżant Jezierska musi zmierzyć się z niskim poczuciem własnej wartości. Dynamizmu dodaje postać charakternej prokurator.

Na jaw wychodzi, że zamordowany ksiądz miał dwie twarze, a jego śmierć mogła być zemstą. Drobiazgowa śledcza dłubanina okazuje się czasem walką z wiatrakami, ale każdy mały wątek składa sią na całość, która okazuje się być pokoleniową układanką, w której granice między katem a ofiarą stają się płynne. Co więcej, mogą się całkowicie odwrócić. Kto i dlaczego zabił? Odpowiedź nie jest prosta.

„Szaniec” to kryminał przemyślany, mądrze żonglujący bardzo dyskusyjnym tematem pedofilii i ciekawie łączący poszczególne wątki, co nie jest wcale takie proste, gdy trzeba zmiksować przeszłość z teraźniejszością. Nie da się ukryć, że tą książką Agnieszka Jeż wprowadza pewien powiew świeżości i rozbudza apetyt na więcej. I oby jej kolejne kryminalne dzieła były na tym samym poziomie, a może nawet wyższym.

Agnieszka Jeż, „Szaniec”, Burda Książki 2020

Posted on 7 września 2020, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: