Gra Luizy. Anna Robak-Reczek.Recenzja

Lubię książki, które pulsują od emocji, igrają z konwencją gatunku, a fabuła biegnie tylko sobie znanym szlakiem, który dla czytelnika wciąż jest zagadkowy. Tak jest właśnie z „Grą Luizy” Anny Robak-Reczek. To świetnie napisana opowieść o zepsutych relacjach rodzinnych, manipulacji i kłamstwie, którego siła jest piorunująca.

O co toczy się tytułowa gra? Na pewno o to, czyje będzie na wierzchu i o moc sprawowania kontroli. Czy to realne? Poznając i śledząc losy Luizy, która wraca do kraju po śmierci matki i zamieszkuje u ojca, który nie ma na to najmniejszej ochoty, okazuje się, że tak naprawdę to dopiero wierzchołek góry lodowej. Luiza mierzy bowiem bardzo wysoko, za nic ma uczucia i zdanie innych, a jej komfort materialny jest priorytetem. I zrobi wszystko, by być na pierwszym miejscu. Steruje nią psychopatia i to nasilona. A może to tylko dobre usprawiedliwienie złych czynów?

Zanim przekonamy się, ile w tym prawdy, przyjdzie nam poznać całe spektrum zachowań kobiety w relacjach z ojcem nie tylko na gruncie rodzinnym, ale też biznesowym. Oto bowiem gra toczy się o duży projekt. Dokąd to zaprowadzi oboje? Zaskoczenie murowane. Na każdym etapie rozwoju fabuły.

„Gra Luizy” to niby książka obyczajowa, a trzyma w napięciu lepiej niż niejeden thriller. A główna bohaterka jest tak skrojona, że budzi cały wachlarz emocji i to raczej tych negatywnych. Totalnie wymyka się ramom, w które wtłacza się bohaterki tego typu literatury. Ona nie jest do lubienia. Jest do poznawania tego, jaki może być drugi człowiek, gdy kieruje nim psychopatia. A może być mistrzem manipulacji, chodzącą porywczą arogancją i kłamstwem. Wszystko to prezentuje sobą Luiza. I Annie Robak-Reczek trzeba przyklasnąć, za stworzenie takiej niebanalnej postaci. I za taką książkę też. I za jej finał, który tylko potwierdza, że oto mamy autorkę, która szturmem wdziera się na rynek literacki i to z przytupem.

Anna Robak-Reczek, „Gra Luizy”, W.A.B. 2021

Posted on 15 września 2021, in Recenzje książek and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: