Apartament – Izabela Janiszewska. Recenzja

„Apartament” to książka, którą Izabela Janiszewska wyskoczyła w jakiś mroczny literacki kosmos, w którym psychika może doprowadzić na skraj obłędu, a przeszłość ugryźć boleśnie i nieodwracalnie. Ot, dobry thriller psychologiczny.

Zaczyna się tak niewinnie, że to co autorka serwuje później, uderza nie tylko  całą swoją mocą, ale jeszcze bardziej. Oto Nina i Tomasz jadą na weekend w góry. Luksusowy ośrodek aż kusi, by zapomnieć w nim o wszystkim choć na moment. Tomasz nawet nie przypuszcza, jak na wielką próbę zostanie wystawiona właśnie jego pamięć. A wszystko dlatego, że Nina nagle znika. I to znika całkowicie razem ze swoimi wszystkimi rzeczami. Mało tego, znika też z zapisów monitoringu i pamięci pracowników hotelu. Tak, jakby nigdy jej tu nie było. Wtedy robi się intrygująco.

Tomasz ze stanu lekkiego zdenerwowania zaczyna popadać w furię, a w jego głowie roi się od teorii spiskowych, których rzekomo dopuszczają się wszyscy pracownicy. Dlaczego zgodnie twierdzą, że nigdy nie widzieli Niny? Sprzyja mu właściwie jedynie poznany w barze dość ekscentryczny Wiktor Abart, który jednocześnie podsyca w nim płomień niewiary. Mężczyzna rozpaczliwie zaczyna działać na własną rękę, ale jego agresywna postawa budzi niewiele więcej niż litość. Wszak pisarz z kryzysem twórczym mógł przecież to wszystko zaplanować, by zyskać rozgłos i wrócić do medialnego świata z przytupem? Czy tak właśnie jest?

Fabułę thrillera „Apartament” Izabela Janiszewska przeplata zapiskami z pamiętnika Niny od początku znajomości z Tomaszem. To pozwala nam poznać realne stanowisko kobiety w tej relacji. Czy sporo starszy od niej mężczyzna, z tajemniczą śmiercią pierwszej żony w życiorysie, to idealny kandydat na resztę życia i ojca jej dziecka? Dziecka, którego nigdy nie chciał. Im dalej w lekturę, tym więcej mrocznego światła pada na postać Tomasza. Współczuć mu czy niekoniecznie?

Nie da się ukryć, że thriller psychologiczny „Apartament” ma moc, jaką ten gatunek powinien mieć. Izabela Janiszewska precyzyjnie wykreowała psychikę głównego bohatera, który nadaje dynamiczne tempo całej fabule. Wsiąkamy w jego głowę i sami zaczynamy odczuwać mętlik, co tu się tak naprawdę dzieje i dokąd doprowadzi ta historia. Co prawda, od początku przypuszczałam, kim tak naprawdę może być Abart, ale nie zepsuło to tej intrygującej łamigłówki ani przez moment. Autorka świetnie buduje atmosferę totalnej niepewności i niczego nie podaje na tacy. A finał doskonale pokazuje, po co była tak naprawdę ta historia i jak bardzo życie człowieka może się zapętlić, jeśli raz popełni błąd.

Izabela Janiszewska, „Apartament”, Czwarta Strona Kryminału 2022

Współpraca z Czwarta Strona Kryminału

Zobacz również inne książki Izabeli Janiszewskiej:

Wrzask

Histeria

Amok

Posted on 21 czerwca 2022, in Recenzje książek and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: