Archiwa blogu

List z Powstania – Anna Klejzerowicz. Recenzja

List z Powstania” Anny Klejzerowicz niesie ogromny ładunek emocjonalny. To książka o życiu przeszłością, od której trudno się uwolnić i która nie pozwala o sobie zapomnieć. A może to my zbyt usilnie próbujemy ją wtłaczać w codzienne życie?

List z powstanie Anna KlejzerowiczNie ma w tej książce patosu, gloryfikacji jednych postaw i negacji drugich. Autorka serwuje nam losy członków rodziny, które zostały mocno zdeterminowane przez powstanie. Sposób, w jaki przedstawia ich codzienne funkcjonowanie, naznaczone powstańczą traumą, porusza i skłania czytelnika nie tylko do kontynuacji lektury, ale przede wszystkim do jej przeżywania. Anna Klejzerowicz doskonale ukazuje wpływ minionych wydarzeń na przyszłość. Choć mijają kolejne lata, niewyjaśnione kwestie wciąż budzą tak samo mocne uczucia i nie pozwalają normalnie żyć. Ta swoista pokoleniowa mozaika pełna jest tajemnic, niedopowiedzeń i pewnej dozy szaleństwa.

W książce “List z Powstania” na uwagę zasługują kobiety, na których koncentruje się fabuła. Julia i jej córka Marianna to mocne charaktery, momentami emocjonalne wulkany. Mają swoje zdanie, którego zaciekle bronią, są uparte i nie poddają się Dokąd zaprowadzi je taka postawa? Czy prawda zawsze oznacza wyzwolenie?

List z Powstania” to powieść niebywale klimatyczna. Elementy obyczajowe świetnie komponują się z kryminalnymi, a psychologicznych aspektów natury ludzkiej również tu co niemiara. Taka mieszanka stanowi niebywały czytelniczy rarytas. Anna Klejzerowicz nie tylko bardzo sugestywnie pokazuje konsekwencje idące za każdą podejmowaną decyzją, ale też uwypukla mechanizmy rządzące naszymi zachowaniami. Czasem trudno o racjonalizm. To książka o życiu przeszłością, od której trudno się uwolnić i która nie pozwala o sobie zapomnieć. A może to my zbyt usilnie próbujemy ją wtłaczać w codzienne życie?

Anna Klejzerowicz, „List z Powstania”, wyd.2., Replika 2018

Premiera książki 24.07.2018 r.

 

Reklamy

Królowa Śniegu – Anna Klejzerowicz. Recenzja

Anna Klejzerowicz w nowej, literackiej odsłonie. Oddech śmierci na karku tym razem jest bardzo mroźny, bo stoi za nim Królowa Śniegu. Czy to możliwe?

Książka Królowa śnieguTak, jeśli za fabułę odpowiada autorka taka jak ta. Ryzykowny miszmasz gatunków zaprocentował intrygującą opowieścią, szczególnie dla fanów mrocznych tajemnic i niewyjaśnionych morderstw.

Oto Kryszewo. I fala tajemniczych zgonów w oparach alkoholu. Srogi mróz i procenty to zabójcza mieszanka, ale jak się okazuje jej skuteczność może spotęgować czyjeś celowe działanie. Kto morduje mieszkańców tej małej miejscowości? Według jakiego klucza giną kolejne ofiary? Na te pytania usiłuje odpowiedzieć nie tylko czytelnik, ale też większość bohaterów książki „Królowa Śniegu”. To wyzwanie podejmuje w szczególności Felicja Stefańska – rzeczniczka prasowa urzędu gminy i młody policjant Ryba, dla którego rozwiązanie tej sprawy może być trampoliną do kariery.

Anna Klejzerowicz nie próżnowała, bo narracja gęsta jest od mylnych tropów. Myślę jednak, że dla czytelników zaprawionych w bojach z zagadkami kryminalnymi odnalezienie mordercy wcale nie będzie gigantycznym wyzwaniem. Przynajmniej ja tak miałam. W pewnym momencie skupiałam się już na tym, by moja teza została poparta. I tak się stało. Aby poczuć ten dreszczyk emocji, warto osobiście zmierzyć się z książką „Królowa Śniegu”. To nie tylko dobrze skonstruowana opowieść kryminalna. To literacka gra, która wciąga od początku do końca.

Nie sposób nie zwrócić uwagi na to, że Anna Klejzerowicz doskonale ukazuje wpływ minionych wydarzeń na teraźniejszość. Choć mijają kolejne lata, niewyjaśnione kwestie wciąż budzą tak samo mocne uczucia i nie pozwalają normalnie żyć. Ta swoista pokoleniowa mozaika pełna jest tajemnic, niedopowiedzeń i pewnej dozy szaleństwa. Akcja osadzona w małej społeczności uwypukla jej hermetyczność i pokazuje cichą solidarność w pewnych tematach. Czy ta bańka milczenia w końcu pęknie? Warto się przekonać.

Anna Klejzerowicz, „Królowa Śniegu”, Filia Mroczna Strona 2017

Medalion z bursztynem – Anna Klejzerowicz. Recenzja

Zdarza się, że mało wiemy o sobie samych, ale znacznie częściej nie zdajemy sobie sprawy, jakie maski wkładają nasi najbliżsi, by coś ukryć lub ochronić nas przed czymś.

medalion z bursztynemNiezwykle przemyślany, literacko zgrabny i intrygujący miszmasz przeszłości z teraźniejszością. Taka właśnie książka wyszła spod pióra Anny Klejzerowicz. Zagadkowa fabuła, niewyjaśnione tajemnice, oddech śmierci na karku – wszystko to znajdziemy w książce „Medalion z bursztynem”. Muszę przyznać, że to ten typ lektury, który pochłania się w zaskakująco szybkim tempie, z uczuciem niedowierzania, że oto już nastał koniec.

Autorka narrację oddała całkowicie w ręce swoich bohaterek. Pozwoliła im dojść do głosu na tyle, że dzięki temu dostajemy dobrze skonstruowany rys psychologiczny i mocne uwiarygodnienie postaci. Skostniałe relacje na linii matka-córka zyskują nowe światło w obliczu wydarzeń, które mają miejsce i tajemnic, które zaczynają domagać się ujawnienia. Nic tu nie jest przypadkowe. Każdy wątek ma znaczenie – nie tylko prowadzi do finału, ale też sprawia, że fabuła toczy się żwawo i interesująco.

Anna Klejzerowicz w barwny i emocjonalny sposób pokazuje, że przeszłość może być szalenie silnym determinantem naszych postaw i stosunków z innymi. Zaś skrzętnie skrywana tajemnica u jednych z czasem zaczyna odbijać się mocno czkawką, u drugich rozpala niewyobrażalną ciekawość. Zwłaszcza, kiedy gra toczy się o prawdę o własnej rodzinie.

Książka „Medalion z bursztynem” to przyjemna, porywająca lektura, która skłania do bliższego przyjrzenia się własnym rodzinnym powiązaniom. Zagłębić się w przeszłości możemy jednak na własną odpowiedzialność.

Anna Klejzerowicz, „Medalion z bursztynem”, Filia 2015

%d blogerów lubi to: