Archiwa blogu

Cząstka ciebie – Ella Harper. Recenzja

Emocjonalny kaliber, jaki zafundowała Ella Harper, miażdży serce.

Cząstka ciebie Ella HarperFabuła książki „Cząstka ciebie” koncentruje się na jednym z najważniejszych aspektów w życiu każdej kobiety – macierzyństwie. Jeśli jest ono niespełnione, tak jak w przypadku głównej bohaterki, szybko staje się najbardziej pożądanym celem, bez względu na wszystko i za cenę wszystkiego.

Boleśnie przekonuje się o tym Lucy. Kolejne poronienia rujnują jej psychikę i mocno ukierunkowują ją na dążenie do zajścia w ciążę. Trzeba przyznać, że niebywale wspiera ją w tym wszystkim mąż Luke, ale pomyli się ten, kto uzna, że nie stać go na własny prywatny dramat w obliczu wciąż odbieranej prze los szansy na bycie ojcem.

Bezpłodność uwiera oboje. Coraz bardziej. Jakby tego było mało, Luke ulega poważnemu wypadkowi. A tajemnicza Stella zmusza Lucy do przyjrzenia się bliżej swojemu małżeństwu. Ta retrospektywna podróż nie napawa optymizmem. Kobieta boleśnie przekonuje się, że pozorny mur idealnego związku kruszył się już od dawna. A mąż skutecznie tłumił w sobie wiele uczuć.

Ella Harper świetnie buduje atmosferę swoistego melodramatu macierzyńskiego. Rozbudzone nadzieje, coraz boleśniejsze rozczarowania, miłość nasycona lękiem i tajemnica, która wywróci wszystko do góry nogami. To zdecydowanie przepis na dobrą książkę. Taką, która porusza i uwrażliwia, ale też obrazuje, jak bardzo nieprzewidywalny bywa los i jak coraz trudniej patrzeć optymistycznie w przyszłość, kiedy dostajemy cios za ciosem.

Książka „Cząstka ciebie” porusza nie tylko temat bezpłodności i walki z nią. Cała fabuła koncentruje się na macierzyństwie w różnej postaci i relacjach uczuciowych w różnych konfiguracjach. Nic tu nie jest proste. Nic nie jest moralnie jednoznaczne. A każda decyzja pociąga za sobą konsekwencje. Nie zawsze takie, jakich byśmy oczekiwali.

Ella Harper, „Cząstka ciebie”, Prószyński i S-ka 2014

Pomyślę o tym jutro. Katarzyna Michalik-Jaworska. Recenzja

Dobra, poruszająca lektura, w której pierwsze skrzypce gra cierpienie.

pomyślę o tym jutro„Pomyślę o tym jutro” nie należy jednak do sztampowych wyciskaczy łez. Fabuła została poprowadzona tak, że każdy jej kęs staje się spotkaniem z historią, którą życie może napisać każdemu.

Katarzyna Michalik–Jaworska nie szczędzi czytelnikowi emocji. A te prowadzą prosto ku refleksji nad nieobliczalnością losu, który potrafi dać, ale też odebrać. Autorka mocno uwypukla różne oblicza cierpienia. Z jednej strony mamy szpitalnych podopiecznych Marty – głównej bohaterki, którym serwuje uśmiech. Z drugiej zaś jej prywatny dramat, w którym o uśmiech o wiele trudniej.

Książka „Pomyślę o tym jutro” mocno akcentuje problem bezpłodności i emocjonalnej huśtawki mu towarzyszącej. Upadek z niej każdorazowo boli coraz bardziej, odzierając tym samym z nadziei i wystawiając uczucia na coraz większą próbę. Z jakim skutkiem? Gwarantuję, że życie Marty, decyzje podjęte przez nią i jej męża wielokrotnie zmuszą do spojrzenia na trwałość związku z całkiem innej perspektywy. Jeśli komuś błahe kłótnie wydawały się do tej pory drogą ku końcowi, to po lekturze tej książki, szybko zrzuci klapki z oczu. Katarzyna Michalik – Jaworska prowadzi subtelną wiwisekcję relacji małżeńskich, pokazując, jak wiele można stracić, nie przewartościowując pewnych spraw. Warto o tym pomyśleć i to niekoniecznie jutro.

Katarzyna Michalik–Jaworska, „Pomyślę o tym jutro”, Wydawnictwo Dobra Literatura 2014

%d blogerów lubi to: