Archiwa blogu

Panna z Monidła – Iwona Czarkowska. Recenzja

Iwona Czarkowska znów porywa na humorystyczną wyprawę, w której absurd goni absurd. „Panna z Monidła” to komedia omyłek. W sam raz na totalną kurację odprężającą.

Książka Panna z MonidłaPo lekturze „Wesołej rozwódki” – pierwszej części przygód Alicji zastanawiałam się, czy może ona jeszcze czymś zaskoczyć. I czy będzie to coś nowego, a nie odtwórczego? Okazuje się, że Iwona Czarkowska dobrze rozpisała scenariusz życia swojej bohaterki, dopieszczając jej tendencję do wpadania w tarapaty. I to z jakim wdziękiem!

W „Pannie z Monidła” nie ma miejsca na nudę. Oto ginie eksponat z miejscowego muzeum, więc robi się nie lada sensacja. Choć Alicja początkowo zdaje się być poza tematem, to jednak nie dane jej będzie obserwować poszukiwania z bezpiecznej odległości. Jak to bywa u Iwony Czarkowskiej kobieta mimochodem wpada w sam środek historii i ma z nią bezpośredni związek. Jakby tego było mało, przeprowadza się do domu przyjaciółki z ukochanym Szymonem, a ich spokój burzy nie tylko tajemnicza gosposia, ale też były mąż. Po raz kolejny plejada barwnych postaci nadaje tempo tej książce.

„Panna z Monidła” bawi i to w dobrym stylu. I nie ma co tutaj roztrząsać poszczególnych wątków. Ich absurdalność momentami sięga zenitu, ale autorka konsekwentnie realizuje swoją koncepcję na tę historią. Komizm sytuacyjny nie do podrobienia.

Kolejna część przygód Alicji już w maju pod intrygującym tytułem „Bosonoga bogini”.

Iwona Czarkowska, „Panna z Monidła”, Replika 2018

Zobacz również:
„Wesoła rozwódka” – pierwsza część przygód Alicji

Wesoła rozwódka – Iwona Czarkowska. Recenzja

„Wesoła rozwódka” to dość szalona komedia, w której absurd goni absurd, a humorystyczna koncepcja ma dobre tempo od początku do końcu. Iwona Czarkowska ucieka od banału, ale czy we właściwą stronę?

Książka Wesoła rozwódkaKsiążka, który skrzy się dowcipem, to dobra odskocznia od każdego innego typu literatury pod warunkiem, że humor nie jest wymuszony, a wypływa naturalnie z rozwoju poszczególnych wątków. W „Wesołej rozwódce” jego katalizatorem jest główna bohaterka Alicja, której daleko do poukładanej. Specyficzna osobowość w zderzeniu z życiem rzucającym pod nogi same kłody może doprowadzić do zaskakujących zwrotów akcji. I takich jest tutaj całkiem sporo.

O sile tej książki stanowi plejada charyzmatycznych postaci, których po prostu nie da się nie lubić nawet jeśli momentami irytują. Tempo narracji jest szybkie, a kolejne epizody są coraz bardziej zaskakujące i szalenie nieprawdopodobne, zważywszy na to, że przytrafiają się jedne osobie. Taka jednak jest konwencja książki Iwony Czarkowskiej, zatem trzeba w nią po prostu wsiąknąć i płynąć z jej nurtem.

W „Wesołej rozwódce” pierwsze skrzypce gra komizm sytuacyjny. Warto potraktować z dystansem niektóre absurdalne wątki, bo to gwarantuje po prostu dobrą zabawę w trakcie lektury tej książki. Autorka z dużym przymrużeniem oka wzięła na warsztat rozwód. Tutaj jawi się on jako powód do dobrej zabawy, a nawet nowego życia zawodowego.

Iwona Czarkowska, „Wesoła rozwódka”, Replika 2017

Blog Książki na czasie jest patronatem medialnym Książki na czasie!

%d blogerów lubi to: