Archiwa blogu

Brud – Piotr C. Recenzja

Pozoranctwo i samotność. W różnych proporcjach i o różnym nasileniu. Oto kolejny portret społeczny spod pióra Piotra C., autora książek „Pokolenie Ikea” i „Pokolenie Ikea. Kobiety”. Co obnaża „Brud”?

Książka Brud Piotra C.Liczne, skrzętnie skrywane tęsknoty i umiłowanie do wkładania masek, by czasem nikt nie dojrzał prawdy. Wszak ta może obrócić się przeciwko nam. Rozczarowani bohaterowie chwytający się chwilowych uciech, by zagłuszyć większe potrzeby i przytłumione wartości. I lęk, że to wszystko nagle może zniknąć. A wszystko to Piotr C. podaje w swoim dobrze znanym, ironicznym stylu, choć mam wrażenie, że tym razem językowa żyleta ustąpiła nieco miejsca literackiej dojrzałości. Książka „Brud” jest bardziej treściwa niż choćby „Pokolenie Ikea. Kobiety”. I bardziej spójna.

Autor mocno skupia się na emocjach. Wywleka czytelnikowi to, co huczy, a momentami niemal eksploduje w głowach bohaterów. Pokazuje ich wątpliwości, wahania (także nastrojów) i czyny, które za nimi idą. Przemyślane lub spontaniczne. „Brud” to również książka o życiu wbrew sobie i nienasyceniu.

„Pragniemy stabilizacji, a marzymy o szaleństwie i życiu chwilą. Kiedy mamy jedno, tęsknimy za drugim. Gdy mamy to drugie, tęsknimy za pierwszym. Zawsze niespełnieni, zawsze rozdarci, zawsze nieszczęśliwi i potwornie marudni.”

Czy można przejrzeć się w tej narracji niczym w lustrze? To zależy, kto jaką maskę wkłada na co dzień i kto ma odwagę, by się do tego przyznać choćby przed sobą samym. To książka, która znów podzieli czytelników.

Piotr C., „Brud”, Novae Res 2016

Pokolenie Ikea. Kobiety – Piotr C. Recenzja

Książka „Pokolenie Ikea. Kobiety” pokazuje, jak zżera nas konsumpcjonizm, a życie biegnące w rytmie fast czasem odbija się mocną czkawką.

Pokolenie ikea kobietyPiotr C. bardzo dobitnie portretuje pokolenie młodych pracowników korporacji, którzy w pędzie za karierą zatracili w sobie uczucia wyższe. Praca, pieniądze, szybkie jedzenie i szybki seks. I tak dzień za dniem. Ułuda szczęścia zintensyfikowana do granic.

Książkę „Pokolenie Ikea. Kobiety” cechuje przede wszystkim niebywały realizm. Można nie zgadzać się na taką wizję świata, ale nie da się ukryć, że ludzie pokroju bohaterów żyją tu i teraz. Może sami należymy do tej grupy, a może ktoś ze znajomych.

W narracji snutej przez Piotra C. kobiety są wyzwolone seksualnie i nieco spętane emocjonalnie. Silne hetery dla otoczenia na słabość pozwalają sobie za szczelnie zamkniętymi drzwiami, by przypadkiem ich wizerunek nie ucierpiał. Nie stronią od mocnych i podłych zagrywek, zarówno na gruncie zawodowym, jak i prywatnym. Mężczyźni zaś to emocjonalnie wyprute samce alfa. Czasem zbyt pewni siebie, ale traktujący taką postawę jako jedyną słuszną. Jak długo?

Wiele osób uzna „Pokolenie Ikea. Kobiety” za książkę w pewnym sensie brutalną. To nieco zbyt dosadne określenie, bo Piotr C. jedynie detaliczne pokazuje część życia społeczeństwa zamkniętego w korporacyjnych ścianach na własne życzenie. A to przecież tylko jeden z portretów pokolenia współczesnych 30-latków ukazany bez żadnych ozdobników. Może takie życie nie zawsze odpowiada im w 100%, ale trudno zrezygnować z czegoś, co przychodzi szybko i w jakiś tam sposób jest satysfakcjonujące.

Piotr C., „Pokolenie Ikea. Kobiety”, Novae Res 2013

%d blogerów lubi to: