Archiwa blogu

Ciebie szukam – Anna Kasiuk. Recenzja

Książka „Ciebie szukam” Anny Kasiuk to opowieść o gigantycznej wewnętrznej sile, jaką mają kobiety. Czasem potrzeba jedynie zapłonu, by odpalić ją z pełną mocą, ale wtedy nic już nie w stanie powstrzymać przed walką o to, co najważniejsze. A gdy w grę wchodzi miłość, to bariery łamią się jak zapałki.

Kogo szuka Marta, główna bohaterka? Mężczyzny, wobec którego nie będzie miała żadnych wątpliwości, bo serce powie jej wszystko. Jak się okazuje, nie tak łatwo można wymazać z pamięci to, co było. I jak tu zacząć życie uczuciowe na nowo, gdy ma się za sobą kilkanaście lat spędzonych z mężem alkoholikiem, a każdy kolejny mężczyzna okazuje się kłamcą? Trudno o zaufanie. Łatwo za to szukać wówczas winy w sobie. Taka już kobieca natura. I gdyby książka „Ciebie szukam” traktowała tylko o tym, to byłoby to mało. Na szczęście, pojawiają się zaskakujące elementy gangstersko-magiczne. Anna Kasiuk pokazuje, że można nie tylko okrasić nimi fabułę, ale też wpleść je w dość dużym natężeniu kompletnie bez żadnej szkody dla narracji. Grunt to zrobić to umiejętnie. Tak, by czytelnik nie miał poczucia bezsensownego łatania dziur fabularnych. Tutaj to się udało.

Absolutnie naturalne wydaje się więc, że Marta oczyszcza dom ziołami i jest w stanie zadrzeć z groźnymi przestępcami w imię uczuć. Oto bowiem okazuje się, że znów ulokowała je dość niefortunnie, ale bije z nich obustronna moc, więc kobieta ma ogromną motywację do tego, by ocalić nie tylko miłość, ale też życie. Zwłaszcza walka o to drugie w parze z ciągłą niepewnością i strachem powodują, że fabuła jest dość dynamiczna.

Kuleje za to nieco wątek Marty i jej siostry. Jakoś nie do końca czuję konieczność poprowadzenia go w taki sposób, bo wnosi do fabuły „Ciebie szukam” za mało konkretów. Ot, siostrzana relacja odzyskująca kondycję po latach i parę błędów, które domagają się, by je naprawić. Dla mnie trochę za mało.

Nie da się jednak ukryć, że Anna Kasiuk ciekawie skonstruowała postać głównej bohaterki, dając jej wiele pospolitych cech i zachowań, dzięki którym szybko staje się bliska czytelnikowi. Do tego stopnia, że albo odnajduje w niej własne rozterki, albo zastanawia się, co by zrobił, gdyby stanął przed takimi decyzjami jak Marta? Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista. No i ta jej psychiczna metamorfoza!

„Ciebie szukam” to dobra literatura obyczajowa. Taki chic lit próbujący uciekać od banału. Autorka skręca w różne strony po to, by przykuć uwagę czytelnika i pozwolić mu zanurzyć się w tej historii. A zapewniam, że emocji tu co niemiara, więc skoki ciśnienia podczas lektury murowane. Mamy gwałtowne uczucia, kilka życiowych błędów, decyzje dyktowane chwilą i pobudkę zdrowego egoizmu. Sensowna to mieszanka.

Anna Kasiuk, „Ciebie szukam”, Czwarta Strona 2019

Blog Książki na czasie jest patronem medialnym książki!

Zobacz również:

„Kwiaciarka” Anny Kasiuk

Reklamy

Kwiaciarka – Anna Kasiuk. Recenzja

„Kwiaciarka” urzeka prostotą. Ale nie należy mylić jej z bylejakością czy banałem. Anna Kasiuk snuje narrację, która jest wiarygodna i zapada w serce. Wszystko dlatego, że w głównej bohaterce można zobaczyć własne rozterki. Czy kiedy w grę wchodzą uczucia, można jeszcze myśleć racjonalnie?

Książka KwiaciarkaJudyta właśnie kończy toksyczny związek. Nie rozpacza jednak przesadnie, bo na horyzoncie pojawia się dawna miłość. Taka, o której nigdy nie zapomniała, a która została przerwana wskutek młodzieńczych błędów. I mimo że waha się, czy dać kredyt zaufania, to coś głośno podpowiada jej, by dać się porwać uczuciu. Nie jest to jednak do końca takie proste, bo Szymon wciąż ma żonę, a o swoje upominają się też tajemnice z przeszłości. Oboje doskonale wiedzę, że aby ruszyć do przodu razem, muszą zamknąć za sobą pewien rozdział w życiu. Ten, na który mają nieco odmienne spojrzenie, a który zdeterminował ich uczucia.

Siłą „Kwiaciarki” jest realizm. Dostajemy główną bohaterkę, która jest jak wiele młodych kobiet na uczuciowo-zawodowym rozdrożu. Niby wie, czego chce, ale wciąż nie pozwala swoim pragnieniom opuścić bezpiecznych zakamarków w głowie i pozwolić im na realizację. Z dylematami Judyty łatwo się utożsamić, więc szybko zyskała moją sympatię. A to z kolei sprawiło, że jej decyzje budziły mnóstwo emocji.

Anna Kasiuk w tej lekkiej opowieści przemyca sporo ważnych kwestii. Mamy tu rozliczenie z błędami młodości, ucieczkę przed prawdziwym szczęściem, palącą potrzebę bycia dla kogoś tą najważniejszą osobą. Wszystko to jednak nie ocieka romantycznym banałem. W tę historię się wierzy. Od początku do końca.

„Kwiaciarka” to książka, która udowadnia, że prawdziwej miłości nie da się wyrzucić z serca. Można pozwolić jej przygasnąć, próbować stłumić ze względu na okoliczności, ale nie da się wypalić do cna. Kiedy znów poczuje, że warto się obudzić, to zapłonie od najmniejszej iskry. Tylko jej płomień może być wtedy zbyt intensywny.

Anna Kasiuk, „Kwiaciarka”, Czwarta Strona 2019

Blog Książki na czasie jest patronem medialnym książki!

%d blogerów lubi to: