Archiwa blogu

Podarunek – Krystyna Mirek. Recenzja

Subtelność w budowaniu tematów trudnych emocjonalnie to już wyznacznik twórczości Krystyny Mirek – pisarki, która porusza serca i dusze. Pokazuje, że wcale nie trzeba wielkich słów, by obudzić w czytelniku wrażliwość i zmusić mimochodem do refleksji. A te przychodzą same po lekturze każdej z książek autorki.

Podarunek Krystyna MirekNie inaczej jest i tym razem, choć wielu na dzień dobry może zarzucić banalność fabule „Podarunku”. To, że akcja rozpoczyna się w okolicy Bożego Narodzenia to jednak tylko pretekst do tego, by pokazać, jak bardzo świąteczny czas może być odmiennie postrzegany przez każdego z nas. Dla jednych to okres pozytywnych uniesień i chwili wytchnienia, dla innych katorga, której nie mogą zwalczyć. Emocjonalne huśtawki właśnie w związku ze Świętami mają główne bohaterki – Marta i Kaja. Do tego grona koniecznie trzeba jeszcze dołączyć Eleonorę.

Te trzy kobiety napędzają całą fabułę. Więcej w niej jednak smutnych akcentów niż szczęścia w pełnej krasie. Krystyna Mirek, stawiając na proste historie, pokazuje, że dochodzenie do niego to kwestia bardzo indywidualna. Czasem jesteśmy tak zaślepieni, że wcale go nie dostrzegamy i dopiero ktoś z boku może nam coś uświadomić.

Książka „Podarunek” skupia się na bardzo odmiennych losach trzech kobietach. Na pierwszy rzut oka więcej je dzieli niż łączy, ale im dalej w lekturę, tym bardziej okazuje się, że mają wspólny mianownik. A nawet kilka. Czy potrafią spojrzeć na swoje dotychczasowe życie z dystansem i przeprowadzić w nim zmiany na lepsze? Warto się przekonać.

Krystyna Mirek po raz kolejny udowadnia, że prostota ma ogromną moc. „Podarunek” to powieść  lekka, ale naszpikowana życiem samym w sobie. Ta niezmienna już cecha twórczości autorki powoduje, że bohaterki znów stają się szalenie bliskie. Utożsamienie się z nimi w mniejszym lub większym stopniu intensyfikuje cały odbiór i wyzwala różnorodne emocje. Jest ich tu całkiem sporo, bo książka traktuje nie tylko o szukaniu szczęścia i niespodziewanych podarunkach od losu, ale też o dostrzeganiu dobra w innych i różnych rodzajach samotności.

Mądra i ciepła powieść.

Krystyna Mirek, „Podarunek”, Filia 2014

Inne książki Krystyny Mirek:

Szczęście all inclusive

Miłość z jasnego nieba

Droga do marzeń

Pojedynek uczuć

Reklamy

Podarunek – Danielle Steel. Recenzja

Podarować można wiele emocji, uczuć, wreszcie rzeczy materialnych. Jaki podarunek serwuje Danielle Steel?

Podarunek Danielle SteelMiłośniczki prozy autorki znów będą zachwycone. Mnie osobiście rozczarowała gigantyczna przewidywalność tej książki, która nie zaskakuje kompletnie niczym. Śmiało można więc rzec, że to lektura dla fanek twórczości Danielle Steel.

„Podarunek” nie odkrywa niczego nowego. Dylematy, które serwuje autorka przewinęły się już wielokrotnie w różnych książkach. Fabuła skupia się na losach dwóch rodzin, które w pewnym momencie się mocno zazębiają za sprawą Maribeth. Danielle Steel eksponuje macierzyństwo w różnej postaci, utracone i niechciane. A wraz z tym wszystkie konsekwencje, które niesie ze sobą. Mamy tutaj także nastoletnią niedojrzałość i zagubienie, które życie postanawia nagle mocno zweryfikować. Silny konserwatyzm kontrastuje z postępowością, co autorce udało się bardzo wyraziście pokazać. I to by było właściwie na tyle.

Najbardziej podczas lektury książki „Podarunek” ogromny niedosyt pozostawia to, że  wrażenie przewidywalności wcale nie mija z kolejnymi stronami, choć gdzieś tam tli się jeszcze czytelnicza nadzieja. Wręcz przeciwnie, wydarzenia następują po sobie bez żadnego elementu zaskoczenia, przez co w ogólnym odczuciu książka Danielle Steel jest zwyczajnie nudna.

Nie można jednak odmówić autorce tego, że jej subtelne żonglowanie emocjami uwiodło już spore grono kobiet. I być może właśnie ta prostota przekazu zadecydowała o takim sukcesie Danielle Steel.

 Danielle Steel, „Podarunek”, Między Słowami 2013

%d blogerów lubi to: