Blisko, coraz bliżej – Danuta Awolusi. Recenzja

Ile kobiet, tyle różnych potrzeb seksualnych, orgazmów lub ich braku, świadomości swojego ciała i odwagi lub nie mówienia o tym wszystkim. Tutaj nie ma miary, do której trzeba pasować, choć tak mogłoby się wydawać. O wiele ważniejsza jest samoakceptacja i robienie wszystkiego zgodnie ze sobą. Bo jeśli inni zaspokajają swoje potrzeby inaczej, to czy lepiej? Może wcale nie mówią głośno, o tym co im w ciele gra. Książka „Blisko, coraz bliżej” Danuty Awolusi to mądra, szalenie empatyczna, odważna i bardzo potrzebna opowieść, po której nie sposób uciec od refleksji.

Jakże różne może być podejście do seksu! I jak wiele blokad, bo wstyd głośno o czymś mówić. W książce „Blisko, coraz bliżej” wsiąkamy w życie trzech bohaterek o skrajnie różnym życiu i potrzebach, także tych cielesnych, a może zwłaszcza tych. Róża to uosobienie konserwatywnego wychowania. Mężatka, która nigdy nie miała orgazmu, a za ten stan wini swoją wadliwość. Kamila to nowoczesna 30-latka lubiąca seks, mówiąca o nim głośno, dopóki miłość nie zacznie górować, ale czy dla niej warto rezygnować z samej siebie? I wreszcie Jagoda, brutalnie doświadczona przez los kalectwem. Wypadek zabrał jej sprawność od pasa w dół, ale nie uśpił kobiecości.

Każda z nich na swój sposób przeżywa wewnętrzny dramat, jednocześnie pragnąc tego samego – by ich kobiecość była nie tylko pożądana przez mężczyzn bliskich ich sercu, ale też by one same czerpały z tego pożądania konkretne korzyści. A wcale nie jest to takie proste. Do głosu dochodzą coraz silniejsze emocje podszyte coraz głębszą frustracją, którą trudno uciszyć. Co z tego wyniknie i dokąd doprowadzi bohaterki?

Danuta Awolusi pozwoliła otwarcie mówić każdej z nich, kreśląc jednocześnie wiarygodne postacie pełne zarówno zalet i wad. Stajemy się świadkami, jak na przestrzeni czasu ewoluuje ich myślenie i potrzeby, jak uczą się do czegoś dążyć lub coś zahamować. Wszystko po to, by poczuć spełnienie także to emocjonalne. A wszystko to tak wiarygodne i tak realistyczne, jakby czytało się o kimś bliskim lub nawet o sobie samej. Taka książka, jak „Blisko, coraz bliżej” była bardzo potrzebna.

Myślę, że każda kobieta dołożyłaby tutaj własną cegiełkę w temacie. A na pewno każdą książka „Blisko, coraz bliżej” skłoni do refleksji nad swoimi potrzebami i życiem seksualnym. Danuta Awolusi poruszyła temat tabu, który wymaga tego, by przestał takim być. I zrobiła to genialnie. Z dużą dozą empatii i szacunku do kobiet. Brawo! Zdecydowanie jedna z najlepszych książek obyczajowych w tym roku.

Danuta Awolusi, „Blisko, coraz bliżej”, Czwarta Strona 2022

Współpraca z Czwarta Strona

Posted on 22 czerwca 2022, in Recenzje książek and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: